Nadzór budowlany wstrzymał inwestycję za miliony euro w fabryce motoryzacyjnej. W zaledwie 3 dni zadbaliśmy o cofnięcie decyzji [case study]
Spis treści
Wielka waga inwestycji w branży motoryzacyjnej – gdy każdy dzień przestoju kosztuje firmę fortunę
W momencie, gdy nadzór budowlany wydał decyzję o wstrzymaniu robót, realizacja projektu była już prawie na finiszu. Wtedy pojawiły się jednak wątpliwości co do tego, czy formalności i wymogi prawne zostały spełnione.
Zgodnie z ustawą Prawo budowlane niektóre roboty budowlane wymagają zgłoszenia lub otrzymania pozwolenia. Nadzór budowlany uznał, że tak było m.in. w przypadku inwestycji naszego klienta, a tym samym – że nie dopełnił on prawnego obowiązku.
Wydanie decyzji o wstrzymaniu robót miało daleko idące konsekwencje:
- Przedsiębiorcy groziło wstrzymanie całej produkcji – planował rozbudować fabrykę, a bez nowych urządzeń nie było to możliwe i nie był w stanie realizować planowanego wzrostu,
- Wciąż ponosił zwiększone koszty energii – prace budowlane miały prowadzić m.in. do zwiększenia efektywności energetycznej. Bez doprowadzenia projektu do końca firma motoryzacyjna nadal płaciła wyższe sumy,
- Stanął przed ryzykiem zapłaty wysokich kar umownych – wstrzymanie produkcji oznaczało brak możliwości wykonania zobowiązań wobec odbiorców motoryzacyjnych, a tym samym ryzyko, że zażądają oni zapłaty wysokich kar przewidzianych w umowie,
- Perspektywa kosztownych i trudnych zmian w przedsiębiorstwie – w najgorszym scenariuszu firma byłaby zmuszona nawet do zamknięcia zakładu w Polsce.
Sytuacja była więc bardzo trudna, stawka wysoka, a czas na działanie – bardzo ograniczony. Właśnie dlatego musieliśmy od razu podjąć dalsze kroki.
3 dni na uratowanie inwestycji za miliony euro
Tę historię śmiało możemy zaliczyć do kategorii tych spraw, w których stanęliśmy przed naprawdę dużym wyzwaniem. Musieliśmy jak najszybciej ustalić, czy wydana decyzja była uzasadniona. Wiedzieliśmy, że dla klienta liczy się nie tylko wygranie sprawy, ale uratowanie całej inwestycji i uniknięcie kaskady negatywnych konsekwencji.
Nie tylko kwestie prawne. Konieczna była także techniczna analiza inwestycji
Zaczęliśmy od przeanalizowania dokumentacji inwestycji i sprawdzenia przepisów ustawy Prawo budowlane.
Ograniczenie się do samej interpretacji przepisów na niewiele by się jednak zdało. W tym przypadku konieczne było dokładne poznanie biznesu klienta: specyfiki funkcjonowania jego fabryki oraz planowanej inwestycji.
Właśnie dlatego dokładnie zbadaliśmy specyfikę instalowanego urządzenia. Pod uwagę wzięliśmy m.in. sposób działania oraz wpływ urządzenia na funkcjonowanie zakładu.
Na tej podstawie ustaliliśmy, że instalacja nie wpasowywała się w definicję ustawy Prawo budowlane. Urządzenie miało charakter produkcyjny i nie stanowiło elementu budynku. Sposób instalacji nie wpływał również na charakter konstrukcji ani na systemy nieruchomości w sposób wymagający zgłoszenia. Co za tym idzie organ nadzoru budowlanego błędnie zakwalifikował instalację urządzenia jako roboty budowlane i nie miał podstaw prawnych do wydania decyzji o wstrzymaniu robót.
Wystąpiliśmy o uchylenie decyzji wydanej przez organ nadzoru budowlanego
Po dokonaniu tych ustaleń złożyliśmy wniosek o uchylenie decyzji, w którym uwzględniliśmy:
- Szczegółową argumentację prawną,
- Dokumentację techniczną urządzenia,
- Analizę przepisów ustawy Prawo budowlane,
- Wykazanie braku podstaw do wydania decyzji.
Przygotowaliśmy wyczerpujące stanowisko obejmujące wszystkie aspekty sprawy – od definicji prawnych, po rzeczywistość techniczną. Wszystko to w zaledwie 3 dni od momentu, gdy przedsiębiorca z branży motoryzacyjnej zwrócił się do Kancelarii RTA po pomoc.
Pełen sukces: decyzja uchylona, inwestycja uratowana
Organ nadzoru budowlanego zgodził się z naszą decyzją i uchylił decyzję o wstrzymaniu robót. Uznał, że instalacja urządzenia rzeczywiście nie wymaga zgłoszenia. Dzięki temu klient mógł natychmiast przystąpić do dokończenia inwestycji. Tak szybkie działanie sprawiło, że uruchomienie nowych urządzeń było możliwe zgodnie z harmonogramem.
Sprawa, która była tak poważna i w najgorszym wypadku mogła doprowadzić nawet do zamknięcia zakładu w Polsce, ostatecznie nie wywarła dużego wpływu na biznes klienta. Uniknął milionowych strat i zapłaty kar umownych. Jednocześnie mógł szybko zrealizować cele energetyczne i związane z rozwojem fabryki w Polsce, a tym samym zachować konkurencyjną pozycję na rynku.
Sposób, w jaki poradziliśmy sobie z tym kryzysem – szybko, skutecznie i z pełnym zrozumieniem stawki biznesowej – zapoczątkował długoterminową współpracę. Klient docenił nasz sposób podejścia do sprawy, szybkość podjętych działań i zrozumienie, że przy realizacji tego rodzaju inwestycji każdy dzień przestoju ma realny wpływ na biznes. Twoja firma zmaga się z podobnymi problemami lub potrzebuje wsparcia w sprawach związanych z prawem budowlanym – skontaktuj się z nami. Porozmawiajmy o tym, jak szybko i skutecznie rozwiązać nawet najbardziej pilne problemy administracyjne.